Każda z nas chce mieć piękne i lśniące włosy. Na rynku w dzisiejszych czasach, dostępna jest szeroka gama produktów do stylizacji włosów. Jednak nie każdy produkt jest równy jakościowo drugiemu.

Dziś chciałam się skupić na prostych włosach, które bardzo często noszę. Moje włosy są naturalnie kręcone więc aby je wyprostować zawsze stosuję prostownicę. Staram się dobrać taki model urządzenia aby moje włosy jak najmniej na tym zabiegu ucierpiały. Na co więc zwracam uwagę przy wyborze prostownicy? Jaką prostownicę wybrać aby nie zniszczyć włosów?

Jaką powłokę powinna mieć dobra prostownica?

Jest to zdecydowanie najważniejsza sprawa przy wyborze prostownicy. Materiał z jakiego wykonane są płytki urządzenia ma ogromne znaczenie. Wysokiej jakości modele chronią łuskę włosa przed zniszczeniem i ułatwiają prostowanie. Najpopularniejsze i te, które używam są dostępne płytki ceramiczne. Nagrzewają się równomiernie, dzięki temu zapobiegają przypaleniu włosów. Są o wiele lepsze od płytek teflonowych, które szybciej się zużywają i nie są odporne na zarysowania. Pamiętajcie, że model z taką samą powłoką bardzo często jest drugiemu nie równy, dlatego ważny jest producent urządzenia i cena. Przykładowo, model za 30zł może okazać się ryzykowny w porównaniu z modelem za 200zł. Oczywiście są i droższe ale osobiście uważam, że w granicy 200zł można już kupić dobrą prostownicę.

Ważnym elementem jest również szerokość płytek, którą należy dopasować do długości naszych włosów. Do długich pasm (za ramiona) poleca się prostownicę z płytkami o szerokości od 24 do 30 mm (do kręconych i grubych – 30-40 mm). Do włosów krótszych przyda się prostownica o szerokości do 24 mm. To nie jest najważniejsza sprawa ale nie bez powodu są różne grubości płytek więc spoko ma nam to ułatwić prostowanie to dlaczego nie:).

Temperatura przy prostowaniu włosów

Równie ważną sprawą oprócz materiału z jakiego wykonana jest nasza prostownica jest jaką temperaturę używamy do prostowania. Zawsze wybieram model z regulacją temperatury (najlepiej elektronicznym wyświetlaczem), ponieważ nigdy nie prostuję na temperaturze większej jak 170 stopni Celsjusza. Ważne jest również to aby zwrócić uwagę na moc. Im większa moc, tym urządzenie szybciej nagrzeje się do pożądanej temperatury. Z reguły prostownice pracują z mocą od 25 W do 170 W. Te z mniejszymi wartościami nagrzeją się do temperatury 200 stopni Celsjusza w ciągu kilku minut, natomiast te z większymi wartościami – w ciągu nawet kilkunastu sekund.

Zadając sobie pytanie – jaką prostownicę wybrać, zwróćcie również uwagę na to jak bardzo dany model się mocno nagrzewa. Można to przetestować w sklepie, podłączając urządzenie do kontaktu. Co mam na myśli. Zdarzyło mi się, że miałam prostownicę, która przy 170 stopniach, oprócz płytek wewnętrznych, nagrzewała się mocno również wierzchnia powłoka. W momencie kiedy chciałam palcami przytrzymać zewnętrzną część, przy dłuższym przytrzymaniu, parzyło mnie w opuszki palców. Jest to bardzo uciążliwe więc warto tego uniknąć.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj